Archive for maj, 2010

Yoga Journal, Lipiec 2010; “Between the lines” (Między wierszami)

MIĘDZY WIERSZAMI autor: Kate Vogt Wielka mądrość istnieje w przestrzeni pauzy. Nawet w najprostszym zdaniu pauza zawiera w sobie niewypowiedzianą wiadomość, która może zmienić lub wzmocnić znaczenie słów. Czy pamiętacie, jak uczyliście się czytać? Najpierw uczyliście się rozpoznawać literki. Jeszcze zanim dobrze je poznaliście, potrafiliście czytać słowa i całe zdania. Czytając moja pierwszą w życiu książkę, doznałam niejasnego wrażenia, że słowo może znaczyć coś więcej niż tylko nazwę obiektu, że słowa uwalniają w umyśle czytającego

Artykuły: Yoga +, Zima 2009-2010; “Living tantra” (tłumaczenie, cz. 1)

ŻYWA TANTRA (cz. 1) Autor: Pandit Rajmani Tingunait Urodziłem się i wychowałem w północnych Indiach, które od dawna stanowią bastion praktyk tantrycznych. Moja rodzinna miejscowość Amargarh leży w trójkącie tworzonym przez trzy święte miasta indyjskie: Varanasi, Allahabad i Ayodhya. Varanasi - miasto światła - ucieleśnia duchową tradycję starożytnych Indii, w tym wszystkie odmiany tantry: hinduską, buddyjską i dźinijską; lewicową, prawicową, zabronioną tantrę oraz praktyki tantrycznetantrycy każdej tradycji zbierają się co roku w styczniu i w lutym, a

Artykuły: Yoga Journal, maj 2010; “Journey to the light” (tłumaczenie, cz. 1)

DROGA DO ŚWIATŁA cz.1 Autor: Kate Holcombe Jogasutry Patańdżalego oświetlają drogę do poznania prawdziwej esencji waszego bytu i doświadczania większego spokoju i radości w życiu. Było już dobrze po wpół do dziewiątej wieczorem. Mój mąż gdzieś wyjechał, dwójka z trojga naszych dzieci była przeziębiona i od półtorej godziny starałam się położyć ich wszystkich do łóżka. Miałam ważną pracę do zrobienia na następny dzień z rana i czekało mnie kilka godzin przed komputerem; kiedy jednak dzieci już się uspokajały, nagle jeden z psów zaczynał

Ciało - cudowny “mechanizm”

Większość ludzi rzadko raczej zastanawia się nad tym, czym jest, jak jest zbudowane i jak działa ludzkie ciało. Używamy go po prostu, martwimy się, gdy coś się zepsuje, ale nie tak, jak martwimy się, gdy zepsuje się np. nasz ulubiony samochód, czy inny przedmiot, z którym jesteśmy emocjonalnie związani, ale raczej jak wtedy, gdy nawali coś, co jest nam praktycznie niezbędnie potrzebne do załatwiania wielu spraw. Staramy się jak najszybciej wszystko “ponaprawiać”, żeby znów móc być w pełni funkcjonalnym członkiem ludzkiej społeczności. Podejście

Strony