Artykuły: Yoga Journal, Luty 2010; “Aim high” (Mierz wysoko)

W pierwszym tegorocznym numerze magazynu Yoga Journal autorka Hillari Dowdle prezentuje koncepcję poszukiwania równowagi w życiu poprzez analizę czterech tradycyjnych, wedyjskich „celów życiowych” zwanych purushartha. Istnieją cztery purushartha: dharma (odpowiedzialność, etyka), artha (powodzenie materialne, majątek), karma (przyjemność, zaspokojenie zmysłów), moksha (poszukiwanie wolności). Purushartha składają się na plan życiowego spełnienia. Praca nad nimi może, zdaniem autorki, pomóc w wykreowaniu życia satysfakcjonująco zrównoważonego na najgłębszym i najpełniejszym poziomie.

Rod Stryker, który pracuje nad książką The Four Desires, opisującą purushartha twierdzi, iż: „Każdy z nas pragnie wieść życie wypełnione głębią sensu. Purushartha stanowią środek, który może nam pomóc to osiągnąć”. Purushartha są połączone z jogiczną filozofią na najgłębszym poziomie i zostały bardzo szczegółowo opisane w indyjskim poemacie Mahabharata. Jednak ich korzenie sięgają jeszcze tekstu Rig Veda. Douglas Brooks - uczony tantryczny - mówi: „Rig Veda sugeruje nam, że purusharthy stanowią przyrodzoną wartość całego wszechświata [...]. Kosmos uważany jest w za żywy twór, zaś kwestie prawa, dobrobytu, pożądania i wolności są mu przynależne. Nie są to jedynie cechy przynależne ludziom czy koncepcje psychologiczne. Kiedy zajmujemy się nimi jako ludzie, zrównujemy mikrokosmos z makrokosmosem. Kosmos jest tam, na zewnątrz; nasze zadanie polega na tym, żeby się z nim zgrać”.

Następnie autorka wyjaśnia etymologię wyrazu purushartha (purusha=”dusza”; artha=”cel, zdolność”; purushartha= „zdolność, wydolność ducha”) i dalej przechodzi do szczegółowego omówienia poszczególnych purushartha.

  1. Dharma - słowo to tłumaczy się jako „obowiązek”, „odpowiedzialność”,  „praca”, „prawo”, etc. Znaczenie słowa jest synonimiczne z naszymi najgłębszymi celami życiowymi - tym, co sprawia, że chcemy z rana wstać z łóżka i robić to, co do nas przynależy. Istnieje dharma uniwersalna (sanatana dharma), która jest dharmą przynależną najgłębszym strukturom naszej egzystencji (dharma gatunku, narodu, etc.) oraz dhrama indywidualna (svadharma), na którą składają się nasze indywidualne okoliczności, talenty, karma, etc. Dharma to fundament wspierający życie; to wypełnianie przynależnych nam obowiązków, uczestnictwo w życiu społecznym. Czasem, gdy ktoś nienawidzi tego, co robi, może oznaczać to, iż ta aktywność nie jest dla niego zbyt „dharmiczna” i powinien pomyśleć o zmianie zajęcia, jednak należy pamiętać, że dharma czasem oznacza zaakceptowanie tego, gdzie aktualnie jesteśmy i co robimy. Dharma może być czymś zmiennym, zwłaszcza na Zachodzie, gdzie ludzie nie są uwiązani przez przynależność kastową, rodzinną czy rasową (które również tworzą pewien rodzaj dharmy). Sally Kempton, jedna z redaktorek Yoga Journal uważa: „Dharma jest dla mieszkańców Zachodu podstawą etyczną całego życia. Jest podstawą i fundamentem działania”. Dla lepszego zrozumienia dharmy Sally Kempton proponuje zadać sobie kilka pytań: Jaka jest moja rola w świecie? Jakie są moje obowiązki? Czy znajduję się na dobrej ścieżce? W jaki sposób najlepiej służyć światu?
  2. Artha - znaczy „powodzenia”, „bogactwo”, „dobrobyt”. Artha to komfort materialny, który jest konieczny, by móc żyć bez stresu. Poza tym artha to wszystkie rzeczy, jakie są nam konieczne, by dobrze wypełniać naszą dharmę. Oczywiście dla każdego artha będzie czym innym: „Dla biznesmena z Wall Street artha może oznaczać hybrydowego Lexusa i garnitur od Armatniego, zaś dla żebraka - miseczkę na drobne i ciepłe onuce. Artha oczywiście również ulega zmianie - w miarę jak podejmujemy się kolejnych wyzwań (rozwija się nasza dharma) również zmieniać się będą nasze potrzeby materialne, bez zaspokojenia których dharma nie będzie mogła być wypełniona. Odpowiedni balans między dharmą i arthą polega w znacznym stopniu na tym, aby nie starać się patrzeć na arthę, czyli materialne powodzenie, jako na ostateczny cel naszych działań, a raczej jako na środek dla spełnienia głębiej leżących celów naszej dharmy. Pytania, które pomagają lepiej zrozumieć arthę są następujące: Jaka jest moja skala wartości? Czy posiadam wystarczająco, by wypełniać moje cele? Czym jest dla mnie bogactwo, poza pieniędzmi?
  3. Kama - zdaniem Roda Strykera kama lub też pragnienie rozkoszy porusza cały wszechświat. „Pragnienie rozkoszy leży u podstaw ludzkiej motywacji. Kama oznacza przyjemność, co może być związane ze zmysłowością, ale może również oznaczać sztukę, piękno, intymność, przyjaźń czy życzliwość - jest wszystkim tym, co wnosi w nasze życie uczucie radości. Przyjemność może również być obecna w poświęceniu”. Zdaniem Sally Kempton: „Jogiczna praktyka kamy to bycie obecnym zawsze, bez względu na to, czego doświadczamy. Istnieje wiele poziomów przyjemności, od jedzenia pizzy, po praktykę medytacji. Jogin uczy się rozróżniać przyjemności na te, które przepełniają nas boską świadomością i są zespolone z ekstazą ducha, a te, które powodują umniejszenie naszego poziomu wewnętrznej energii lub powodują, że okłamujemy samych siebie, w kwestii tego, co robimy”. Koncentracja na odpowiednich przyjemnościach może prowadzić nas w kierunku naszej najgłębszej dharmy i pomóc nam wypełniać ją z pasją. „Pasja nigdy nie stanowi problemu” mówi Brooks „Pasja jest jego rozwiązaniem”. Pytania dotyczące kamy są następujące: Co najbardziej mnie pasjonuje? Co sprawia mi przyjemność? Czy moje życie jest satysfakcjonujące? Czy jestem szczęśliwy? Czego pragnę najbardziej? Czy jest coś, od czego jestem uzależniony? Czy moja rozkosz kieruje mnie w stronę moich życiowych celów, czy mnie od nich oddala?
  4. Moksha - czyli wyzwolenie uważana jest za spełnienie purusharthy. „Cała ta zabawa polega na tym, że pragniemy być wolni” wyjaśnia John Friend „Chcemy ‘uwolnić się od’ i ‘mieć wolność dla’ czegoś. Chcemy być wolni, by jak najpełniej realizować swoja potrzebę kreatywności i żyć szczęśliwie. Moksha oznacza wyzwolenie się z kręgu samsary (w filozofii indyjskiej oznacza to niekończący się cykl narodzin i śmierci). Jeden z poglądów głosi, że moksha jest czymś przyrodzonym każdemu człowiekowi i że należy jedynie być zawsze obecnym na głębokim poziomie, by w pełni jej doświadczać. Oto kilka pytań związanych z mokshą: Co robię, by wyzwolić się od tego, co czyni mnie nieszczęśliwym? Co powoduje, że czuję się związany, skrępowany? Czy potrafię nie obwiniać siebie i innych? Jak mogę wyzwolić mój umysł?

AKT RÓWNOWAŻENIA

Kluczem do pracy nad paradygmatem purusharthy jest ciągłe badanie nie tylko samych koncepcji i ich roli w naszym życiu, ale również tego, jak dobrze są one w naszym życiu zbalansowane. Jeśli pracujemy zbyt ciężko, by zapewnić powodzenie naszym dzieciom i nasze życie staje się przez to uciążliwym koszmarem, oznacza to zbyt wiele dharmy, zbyt mało kamy. Jeśli tak bardzo angażujemy się w rozkosze życia, ze cierpią na tym nasze związki z rodziną, oznacza to przewagę kamy nad dharmą. Gdy tak bardzo skupiamy się na zarabianiu pieniędzy, że nie mamy czasu na medytację, znaczy to zbyt dużo arthy i zbyt mało mokshy. Jeśli zaś spędzamy tak dużo czasu w studio jogi, że nie stać nas na zapłacenie czynszu, znaczy to zbyt dużo mokshy, a zbyt mało arthy. Równowaga między nimi będzie wciąż zmieniać się w zależności od etapu w życiu, miesiąca, tygodnia, nawet z minuty na minutę. „Purusharthy mówią nam, że powinniśmy medytować o naszej roli w świecie, naszych wartościach, związkach i pasjach. Nie podlegają one leczeniu, rozciąganiu czy przekroczeniu. Stanowią po prostu część bycia człowiekiem, zaś przyjąć je, to kochać życie”.

Na koniec autorka sugeruje ćwiczenie opracowane przez Sally Kempton, które pomoże nam zbilansować i zrównoważyć nasze purusharthy:

Znajdź 30 minut w ciągu dnia, kiedy możesz być sam, by nikt ci nie przeszkadzał, weź notatnik i pióro i zapal świeczkę (symbolizuje ona światło wewnętrznego świadka). Usiądź na poduszce do medytacji lub wygodnym krześle. Oddychaj głęboko, zamknij oczy i zrelaksuj się na kilka minut. Cofnij się myślą o kilka tygodni i pomyśl o wszystkim tym, co wiąże się z twoją dharmą. Zapisz swoje spostrzeżenia w notatniku. Gdy zakończysz medytację dharmy, pomyśl o arthcie i również zapisz swoje spostrzeżenia. Następnie pomyśl o kamie i spisz swoje myśli. Wreszcie pomedytuj i spisz swoje spostrzeżenia na temat mokshy. Po zakończeniu medytacji o każdej purusharthcie oddzielnie, przeanalizuj równowagę i balans jaki między nimi zachodzi. Powtarzaj to ćwiczenie co jakiś czas i analizuj spisane rezultaty, obserwując zmiany w priorytetach. Następnie sformułuj swoje intencje na nadchodzący czas. Możesz spisać swoje intencje dotyczące każdej purusharthy lub poświęcić uwagę tym, które są dla ciebie aktualnie najważniejsze. Zamknij notatnik, zgaś świeczkę i powróć do swoich codziennych obowiązków. Skupienie na purusharthach, jak twierdzi Kempton, pozwala nam ocenić, czy żyjemy dobre życie. Jeśli nasza praktyka nie przynosi nam spodziewanej radości, oznacza to, że coś jest z nią nie tak i że należy coś zmienić - w samej praktyce lub w całym życiu.

Leave a Reply

Strony